Stolica percebes

Perceves (kaczenice) na talerzu

Perceves na talerzu by Juan Tiagues, CC BY-SA 2.0, Flickr

Vila do Bispo nie jest bardzo popularne ale władze gminy od kilku lat próbują to zmienić. Miasto reklamuje się na wielkich banerach umieszczonych obok drogi jako "capital do perceve" czyli "stolica perceves". To dosyć niecodziennie i efektownie wyglądające skorupiaki, wyglądają jak kwiaty albo kolorowe pazurki. Ich kolonie można spotkać na klifach i skałach atlantyckiego wybrzeża w Portugalii i hiszpańskiej Galicji. W samej Portugalii najłatwiej można je spotkać i posmakować właśnie w Algarve, zwłaszcza w okolicach Vila do Bispo. To raczej lokalny przysmak, percebes są dostępne właściwie w każdej restauracji w Vila do Bispo. Zwłaszcza we wrześniu, podczas organizowanej od roku 2011 dorocznej kilkudniowej fiesty Festival do Perceve. Sporadycznie można je spotkać w innych miejscowościach Algarve ale najczęściej są tam dużo droższe bo są przywożone z zachodniego wybrzeża.

Są różnie nazywane...

Najbardziej są znane (szczególnie w Hiszpanii) jako percebes. W Portugalii mówi się również perceves. Brytyjczycy nazywają je goose barnacle, a ich polska oficjalna (i raczej nieużywana) nazwa to ...kaczenice.

To prawie rarytas...

To prawie rarytas, specjalne i dosyć drogie owoce morza. Kosztują nie taniej niż 30 Euro za kilogram. W Polsce też "na upartego" można je dostać, kosztują nie mniej niż 200zł za kilogram ale czy warto? Najlepsze są świeże, prosto z oceanu a do Polski z Portugalii czy hiszpańskiej Galicji, gdzie są łowione jest dosyć daleko. Znamy tylko jednego dostawcę w Polsce (Fish Lovers), który zapewnia na tyle szybki i odpowiedni transport z Portugalii, że rzeczywiście owoce morza są świeże, czasami nawet wyłowione z oceanu tego samego dnia. Jeżeli są inne podobne firmy prosimy o informacje, chętnie je tu wskażemy.

Zbiór jest trudny i ryzykowny...

Perceves muszą być drogie bo zbiór pąkli kaczenic jest trudny i ryzykowny. Nie są dostępne z plaży, trzeba się wspinać po prawie pionowych mokrych i śliskich skałach uważając na wysokie fale. Są zbierane przez nurków lub ze skał podczas odpływu. Te najlepsze, najbardziej mięsiste są szczególnie trudne do zbierania po występują na skałach w miejscach gdzie są silne fale i prądy wodne. Kaczenice żywią się filtrując z wody różne drobne organizmy i właśnie takie warunki są dla nich najlepsze. Zbiór jest ryzykowny, wymaga sprytu, zręczności i sporej odwagi czy nawet szaleństwa bo skały są ostre a oceaniczne fale uderzają w nie z dużą siłą.


Proszę popatrzeć, jak wygląda praca mariscadores z Vila do Bispo

... trwa ładowanie ...

Polecamy również dostępny w magazynie Room artykuł i film o hiszpańskich percebeiros czyli zbieraczach percebos.

Jak smakują?

Nie mają jakiegoś własnego wyraźnego smaku. Portugalczycy mówią, że jest w nich smak oceanu. Nic dziwnego, przecież składają się głównie z wody. Są podawane na zimno. Ich przygotowanie jest proste, wystarczy włożyć je na dwie, może trzy minuty do gotującej osolonej wody. Kolorowe, efektowne końcówki wyglądające jak pazurki czy kwiaty są niejadalne. To twarde skostniałe części. Właściwa treść to mięsień znajdujący się w rurkach w środkowej części. Noże i widelce są tu nieprzydatne. Trzeba wziąć, albo jak kto woli ;) "wziąść" sprawę we własne ręce.

Nie mamy własnych zdjęć kaczenic bo można je zobaczyć na skałach w miejscach trudno dostępnych, a w restauracjach nie przyszło nam do głowy wyjmować aparat czy smartfon i fotografować talerze. Dlatego musimy się posiłkować zdjęciami z dostępnych otwartych źródeł w internecie.